Blog > Komentarze do wpisu
Nieuchronnie...

Projekt krawężnikowy powoli się kończy a w gazetach ciągle ogłoszenia jak zdarta taśma: poszukujemy programistów C++.

Rozważamy zatem:

1. zostanie płaczkami zawodowymi,

2. sklejanie okładek książek,

3. sprzątanie grobów,

4. opiekę nad zwierzętami,

5. kolejny projekt krawężnikowy.

 

Ad. 1. Dobrze płacą, ale trzeba umieć płakać na zawołanie. Robiłyśmy próby w domu, ale niestety wywołanie lamentu zabrało nam więcej niż wymagane na rozmowie kwalifikacyjnej 15 minut. Nie nadajemy się a mogło być tak pięknie:

Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona
Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa,
Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,
Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona...
Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia,
Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia.

(C.K. Norwid)

Ad. 2. Stanowi to atrakcyjną perspektywę nurzania się w oparach kleju, jednakże metraż naszego lokum nie pozwala na składowanie 4 tysięcy książek, czego wymaga pracodawca. Żegnając się z opcją płatnego odurzania się toniemy we łzach. Teraz mogłbyśmy biec na rozmowę kwalifikacyjną wpomnianą wyżej, niestety jest już za późno. Morze łez powiększa się i wpadamy w depresję. Pociesza nas fakt, że zawsze możemy sięgnąć po psychotropy, które zażywa nasz pies (cierpiący na nerwicę skutkiem homoseksualnych nadużyć ze schroniska, będący pod opieką psiego psychologa).

Ad. 3.  Mieszkamy blisko cmentarza. Byłoby idealnie...

Ad. 4.  Choroba psychiczna naszego psa uniemożliwia mu kontakty z innymi zwierzętami (ze względu na dobro tych drugich). Szkoda.

Ad. 5. Zbliża się. Nieuchronnie.

 

Wygląda na to, że będziemy wykonywać wiele różnych prac na czarno lub umowę zlecenie. Bez ZUSu. Nie martwi nas to jednak, gdyż jesteśmy głęboko przekonane, że w ciągu najbliższych lat ZUS upadnie. Zrówna się z ziemią. Zamieni się w pył. Runie w nicość. Rozpłynie się w antymaterii. Kopnie w kalendarz (Majów). Padnie jak pijak pod płotem. Wypije brudzia z kostuchą. Zwali się jak pomnik Lenina w Nowej Hucie.

 


 

Tak. Kochamy nasz ZUS, który uchronił nas już od założenia działalności gospodarczej.

czwartek, 08 lipca 2010, piesbeznogi

Polecane wpisy

Komentarze
najlepszy-katolik
2010/07/08 13:09:29
Czas ucieka wieczność czeka!
Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności póki jeszcze jest.
-
Gość: Lukasz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/13 16:42:21
Rozumiem, że nie każdy jest w stanie skończyć studia techniczne, a mówienie "trzeba było myśleć przed wyborem kierunku" nie ma większego sensu.

Ale umiecie robić cokolwiek konkretnego? Z performance też da się przeżyć, talent nieobowiązkowy. Spójrzcie choćby na dziewczynę, która wyciągnęła z miejskiej kasy (Warszawa) pieniądze na postawienie sztucznej palmy pośrodku jednego z głównych rond. Polecam zrobienie czegoś z penisem. Penis zapewnia zainteresowanie pracy.
-
Gość: Gruby, *.ip.jarsat.pl
2010/08/14 11:37:36
Zostańcie dietetyczkami, ci to robią kasę i podatków nie płacą bo na ryczałcie siedzą. Złoty biznes. Gdyby nie to że nie mam wyglądu na dietetyka ( 100kg) to sam bym został :)